Wszystko, co mama i tata powinni wiedzieć o prasowaniu ubranek noworodka.

Czas oczekiwania na dziecko przepełniony jest radością planowania i przygotowań. Rodzice chcą bowiem w pełni gotowi powitać swoje maleństwo na świecie. Dlatego im bliżej terminu narodzin i pojawienia się noworodka w domu, tym więcej rzeczy pojawia się na liście do zrobienia. Jedną z nich jest prasowanie ubranek, wokół którego narosło wiele mitów. Podpowiadamy po co, jak i czym prasować, by było to bezpieczne dla noworodka.

Prasować, czy nie prasować?

Niejedna mama, stojąca godzinami przy desce do prasowania z pewnością zastanawiała się, czy jest to naprawdę konieczne. Nic w tym dziwnego, ponieważ prasowanie ubranek, zwłaszcza tych dla noworodka, ma nie tylko rzesze zwolenników, lecz także przeciwników. Prawda jest jednak taka, że zarówno ubranka, jak i wszelkie tekstylia przeznaczone dla noworodków wymagają prasowania. Dlaczego?

Jedna czynność spełnia dwie podstawowe funkcje. Pierwsza to dezynfekcja. Wysoka temperatura zabija wszystkie drobnoustroje, bakterie, a nawet roztocza. Druga polega na zmiękczaniu. Prasowanie sprawia, że tkanina ubranek noworodka staje się bardziej miękka i delikatna, przez co stwarza mniejsze ryzyko podrażnienia delikatnej skóry.

Jak prasować ubranka noworodka?

Nie istnieje jedna, określona technika prasowania. Ważne jednak, by zadbać o kilka kwestii. Przede wszystkim żelazko, którego będziecie używać, musi mieć czystą stopę. To zapobiegnie przyleganiu brudu do ubranek noworodka. Kolejną sprawą jest odpowiednia temperatura: nie wolno przekraczać tej, którą wskazał producent na metce, ale warto jej również nie zaniżać. Tylko wysoka temperatura pozwoli na pozbycie się bakterii.

Można również wykorzystać prasowanie parą, co nie tylko ułatwi usuwanie zagnieceń, ale ułatwi dezynfekcję.

Para buch, żelazko w ruch, czyli czym prasować ubranka noworodka?

Pytanie z pozoru wydaje się oczywiste. Oczywiście żelazko to pierwsza nasuwająca się odpowiedź. Warto jednak rozważyć generator pary. Dlaczego? Oto kilka powodów.

Po pierwsze: prasowanie w ten sposób nie wymaga kontaktu z tkaniną. Wystarczy zbliżyć stopę żelazka, a następnie uwolnić wyrzut pary. To minimalizuje ryzyko zabrudzeń czy przypaleń.

Po drugie: bardzo skuteczna dezynfekcja. W trakcie prasowania z użyciem gorącej pary wytwarzana jest bardzo wysoka temperatura, nawet do 230 stopni Celsjusza. Warto wiedzieć, że para już od 121 stopni Celsjusza wytwarza środowisko sprzyjające niszczeniu nie tylko bakterii, ale także grzybów i alergenów – m.in. wszechobecnych roztoczy kurzu domowego i innych mikroorganizmów oraz chorobotwórczych drobnoustrojów odpowiedzialnych za zakażenia. Gorąca para pozwala rozprawić się z pałeczkami okrężnicy, gronkowca złocistego czy zapalenia płuc. Dzięki temu znacznie podnosi komfort i bezpieczeństwo środowiska domowego, w którym pojawia się noworodek.

Co więcej, podczas testów przeprowadzonych w Instytucie Matki i Dziecka oceniono, że czas prasowania generatorami pary Tefal skraca się o połowę w porównaniu ze standardowym żelazkiem. Jest to wyjątkowo istotne szczególnie przy prasowaniu ubranek noworodka, gdy chcemy konieczne prace wykonać możliwie szybko i bez trudu. Ponadto 80% badanych wskazało podczas testów, że generator pary radzi sobie z tkaninami, których nie wyprasowało zwykłe żelazko. Dodatkowo para pod dużym ciśnieniem bez trudu przenika kilka warstw złożonej tkaniny, co ułatwia prasowanie dziecięcej pościeli. Podsumowując, żelazko z generatorem pary Tefal warto dodać do listy zakupów.